Piece mogą być drzewne, węglowe, na paliwo ciekłe lub gazowe (np. olej opałowy, gaz płynny lub z instalacji miejskiej). Tutaj będziemy się zajmować tylko piecami drzewnymi, które mogą być metalowe, ale również kamienne, na przykład ze steatytu, bardzo cenionego ze względu na właściwości termiczne, a zarazem miłego w dotyku.
W uproszczeniu, piec jest urządzeniem działającym jak palenisko zamknięte, od którego odchodzi przewód odprowadzający dym. Jego zalety to:
- Łatwa instalacja: piec stawia się na podłodze, na przykład z płytek, a następnie podłącza się przewód dymowy. Sama instalacja jest więc nieporównanie prostsza niż w przypadku kominka. Jeśli, na przykład, nie chcemy rozbudowywać całego systemu ogrzewania, piec można ustawić w wybranej części domu.
- Mało zajmowanego miejsca: dobrze sprawdza się zarówno w pomieszczeniach małych, jak i dużych, a nawet ogromnych.
- Nastrój: nie odbiera możliwości oglądania ognia. Większość pieców posiada przeszklone drzwiczki, a poza tym zawsze można je przecież otworzyć.
- Niewygórowany koszt: za ok. 1000 zł (najtańszy piec) można ogrzać dosyć duże pomieszczenie.
- Jakość ogrzewania: piec promieniuje ciepło na wszystkie strony i ogrzewa równie dobrze, jak gorące powietrze z kominka z wkładem.
- Wysoka wydajność energetyczna: od 60 do 80% dla urządzenia najnowszego typu opalanego polanami, a jeszcze większa dla pieca na pelety i pieca akumulacyjnego (patrz dalej). Ogrzewanie następuje przez konwekcję (ogrzewa powietrze), ale przede wszystkim przez promieniowanie (podobnie jak w przypadku ogrzewania słonecznego). Warto wiedzieć, że promieniowanie ogrzewa lepiej i szybciej niż prosta konwekcja: można przebywać w pomieszczeniu o temperaturze 19°C i odczuwać takie samo ciepło jak w budynku, w którym temperatura powietrza wynosi 21 C, a ścian tylko 15CC.
Znaczący postęp dokonał się wraz z wynalezieniem peletów, małych walców o średnicy około 6 mm otrzymywanych ze sprasowanych trocin i okrawków drewna. To materiał sypki i łatwy do przechowywania, co upodabnia go do paliw płynnych, takich jak olej opałowy. Umieszczony z tyłu pieca pojemnik umożliwia zasilanie paleniska za pomocą podajnika ślimakowego. Parametrami ogrzewania steruje zaawansowana elektronika. Konkluzja: przy pojemniku na 20 kg (średnia wielkość) i zużyciu od 0,8 do 2,6 kg na godzinę, można założyć od 7,5 do 25 godzin autonomii.
I jeszcze jedna zaleta: takie paliwo mniej brudzi niż drewno w szczapach. Zostawia też mniej popiołu.
Piec na pelety ma także swoje wady. I tak, poza corocznym przeglądem przewodu kominowego (jak we wszystkich urządzeniach grzewczych), co pół roku konieczne jest czyszczenie (wentylator, wymiennik ciepła, tablica kontrolna i pilot, przegląd okablowania elektrycznego), które może przeprowadzić tylko specjalistyczna firma, a co rok - wymiana zapalarki (o ile nie rozpala się pieca częściej niż trzy razy dziennie). Taki jest koszt zaawansowanej elektroniki pieca na pelety, którego konserwacja wymaga mniej więcej tyle zachodu, co w przypadku kotła gazowego.
I jeszcze jedno: jeżeli nie lubisz programować urządzeń, lepiej nie kupuj pieca tego typu.
Nie warto więc inwestować w taki piec, jeżeli nie jesteśmy pewni dostawcy peletów. Trzeba też mieć świadomość kosztów eksploatacji, zwłaszcza regularnych przeglądów, a także ceny peletów, bardzo różnej w zależności od regionu i producenta.
Pelety pozwalają uzyskać imponującą sprawność, od 80 do 85%, dzięki niewielkiej wilgotności (od 8 do 10%, w porównaniu z 12% najlepszego drewna) i wysokiej gęstości, porównywalnej z dębiną (800 kg/m3; topola i sosna mają około 500 kg/m3), czego rezultatem jest wartość opałowa rzędu 4600 kWh z tony (dąb: 5040). O ile oczywiście pelety są przechowywane w miejscu zabezpieczonym przed wilgocią.
Przed wynalezieniem pieca na pelety, nawiązującego do koncepcji kotła, wspólną cechą wszystkich pieców i kominków był (i częściowo nadal pozostaje) brak możliwości regulacji (albo niewielki jej zakres) oraz gromadzenia wytworzonego ciepła. Trzeba więc było wymyślić urządzenie lepiej trzymające ciepło.
Wymyślono piec z blokiem akumulacyjnym, którym może być ceramika, ewentualnie kamień (np. steatyt). Masa takiego pieca może dochodzić do tony, albo nawet ją przekraczać, dlatego zawsze jest montowany na miejscu. Jeżeli tylko instalacja jest wydajna, można palić w nim z pełną mocą przez półtorej godziny, a później piec będzie oddawać ciepło przez całą noc.
Największą wadą pieców akumulacyjnych jest duża inercja. Niewielkie otwarcie i znaczna masa do ogrzania sprawiają, że czasami trzeba palić przez trzy godziny, zanim efekt będzie odczuwalny.